3 Obserwatorzy
21 Obserwuję
Specynka

Lektura Specjalna

[Dopiero ogarniam, nie wiem, czy tu zostanę. :(]

Teraz czytam

Madame
Antoni Libera
Przekroczyć próg nadziei
Jan Paweł II
Edgar
Adam Bełda
Mamałyga
Konrad Ciok
Spięcie
Michał Murowaniecki
W skarbnikowym królestwie. Baśnie i podania śląskie
Andrzej Żak, Janina Porazińska, Kornelia Dobkiewiczowa, Maria Kann, Stanisław Wasylewski, Gustaw Morcinek, Roman Zmorski, Jan Baranowicz, Maria Kędziorzyna, Józef Ondrusz, Henryk Kodź, Jan Kupiec
Poezje wybrane
Nâzım Hikmet

Afterbomb Madness

Afterbomb Madness - Rafał Olszak, Filip Nowicki, Marek Kukla [...] Tempo prac ekipy twórców AM powinno być wzorem dla wszystkich, którzy chcą coś stworzyć i nie skończyć na gadaniu. Między pierwszymi wzmiankami w eterze, a wydaniem gry upłynęło ledwie kilka miesięcy. To świadczy o dyscyplinie, pracowitości i pasji, które szkoda byłoby zmarnować. Dopracowanie gry, eliminacja błędów i poszerzenie niektórych elementów (np. bestiariusza) może w krótkim czasie wywindować AFTERBOMB na jedną z czołowych pozycji w klimatach postapo – jest nad czym pracować, a niektóre pomysły (np. formy zmutowanego człowieka) mogą się naprawdę podobać i inspirować. Pytanie, czy taki postapokaliptyczny kolaż, taką miszkulancję, po Neuroshimie czy Deadlands – gracze łykną. Stężenie absurdu jest spore, odpowiednie dla fanów pozycji z jajem, nieprzekonujące dla miłośników realizmu. Mechanika może być gratką dla tych, co niekoniecznie lubią turlać i liczyć, ale zarazem to właśnie ich, „klimaciarzy”, gawędziarzy sesyjnych – ten akurat system nie faworyzuje (styl „dużo gadania, mało kości” to ryzyko gry z drużyną absolutnie przepakowaną). Fajnie jest mieć alternatywę dla Neuroshimy, ale też... alternatywę, a nie czytelne do bólu nawiązanie! Całość sumuje się na siedem w skali dziesięciogwiazdkowej, z wyraźną szansą na osiem w przyszłości. Nie wiem, czy świat przedstawiony przekona mnie (zakładając, że tytuł doczeka się suplementów i nowych wersji) na tyle, by nagrodzić go kiedyś czołową pozycją w tej skali, jednak przy tak śmiałej fantazji twórców i założeniu, że niekoniecznie musi być ultra poważnie – szansa na podium niewątpliwie istnieje. Wszak na pustkowiach wydarzyć się może wszystko. Całość recenzji na: http://trzynasty-schron.net/ie_afterbomb_madness.html